środa, 13 maja 2015

"Kasacja" Remigiusza Mroza, czyli John Grisham w polskim wydaniu.



Książkę zakupiłam zupełnym przypadkiem, bo pewna księgarnia oferująca ebooki akurat zrobiła naprawdę świetną promocję, aż żal było nie skorzystać, a ryzyko, że książka nie spełni swoich oczekiwań względem ceny - niemal bliskie zeru.

"Kasacja" napisana przez Remigiusza Mroza okazała się idealnym zakupem. Jest to typowy thriller prawniczy, dobry bo polski i dobry, bo świetnie napisany. Wciąga, intryguje oraz uchyla rąbka funkcjonowania polskiej palestry ze wszystkimi smaczkami, przepychankami i walką szczurów toczoną w korporacji.

Akcja toczy się w jednej z prestiżowych warszawskich kancelarii. Młody i niedoświadczony aplikant Kordian Oryński trafia pod skrzydła Joanny Chyłki, niezwykle zdeterminowanej, nie przebierającej w słowach i środkach prawniczki, dla której najważniejszym celem jest wygranie kolejnego procesu. Ich współpraca zaczyna się od trudnej i głośnej sprawy, syn znanego biznesmena zostaje oskarżony o brutalne morderstwo dwójki młodych ludzi. Szybko okazuje się, że pozwany nie zamierza niczego ułatwiać swoim obrońcom, nie przyznaje się do winy, ani jednoznacznie nie zaprzecza postawionym zarzutom. 

Sprawa jest dużo bardziej skomplikowana i niebezpieczna niż sądzili na początku Chyłka i Zordon (tak nazywa Kordiana patronka), dodatkowe trudności piętrzy współwłaściciel kancelarii, który przedkłada finanse nad dobro oskarżonego i nie zezwala prawnikom na swobodne działanie. W tle pojawia się mafia, która nie zawaha się użyć żadnych środków perswazji, byle tylko sąd wydał odpowiedni wyrok. Co wiąże oskarżonego z brutalnymi zbirami, czy jest on winny zarzucanych mu czynów? Czy Chyłka i Zordon wbrew wszystkim i wszystkiemu osiągną swój cel? 

Zachęcam do lektury, bo Remigiusz Mróz stworzył naprawdę świetny thriller prawniczy, czyta się go jednym tchem, a ilość terminologii i zagadnień jurystycznych nie przytłacza czytelnika i pozwala na swobodne śledzenie wartkiej akcji. Zakończenie to majstersztyk, mocno zaskakuje i okazuje się prawdziwą bombą. 

Cieszę się, że na polskim rynku wydawniczym pojawiła się tego typu publikacja i że możemy pochwalić się rodzimym reprezentantem gatunku, którego absolutnym królem od wielu lat jest John Grisham. Mistrzu, zrób trochę miejsca dla młodszych kolegów, bo oto nadchodzą i nie mają się czego wstydzić!

Polski pisarz obiecał, że dwójka oryginalnych prawników jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, z niecierpliwością czekam więc na kontynuację ich losów, a w międzyczasie sięgnę, po którąś z wcześniejszych książek autora, a jest ich z czego wybierać.

P.S. Myślę, że "Kasacja" to jedna z idealnych lektur na zbliżające się wakacje. Pozdrawiam kochani.

Moja ocena: mocne 4+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz